niedziela, 14 czerwca 2009

Biszkopt (przepis II)

Jeszcze jedna szansa na idealny biszkopt (jeśli poprzedni przepis jednak się nie sprawdził), ten jest według mnie jeszcze lepszy. Pieczony bez dodatku proszku do pieczenia, nic nie opadający. Przepis od mojej dobrej kumpeli Ani, który wymaga, by po upieczeniu opuścić formę z ciastem z półmetrowej wysokości na podłogę ... Długo mnie musiała do tego przekonywać ;) ale rzeczywiście się udało. Polecam (do tortów i nie tylko)!

Składniki na biszkopt do tortownicy 22 - 23 cm:

  • 5 jajek
  • 3/4 szklanki cukru
  • 3/4 szklanki mąki pszennej
  • 1/4 szklanki mąki ziemniaczanej

Białka oddzielić od żółtek, ubić na sztywną pianę. Pod koniec ubijania stopniowo dodawać cukier, dalej ubijając. Dodawać po kolei żółtka, nadal ubijając. Mąki wymieszać, przesiać i delikatnie wmieszać do ciasta (ja to robię na bardzo wolnych obrotach miksera).

Tortownicę o średnicy 22 - 23 cm wyłożyć papierem do pieczenia (ja piekłam w 20 cm, biszkopt urósł do wysokości formy). Boków formy niczym nie smarować, papierem wykładamy tylko dno. Wyłożyć ciasto. Piec w temperaturze 160 - 170ºC około 30 - 40 minut (lub dłużej, do tzw. suchego patyczka).

Gorące ciasto wyjąć z piekarnika, z wysokości około 60 cm opuścić je (w formie) na podłogę. Odstawić do uchylonego piekarnika do ostygnięcia. Całkowicie wystudzić. Przekroić na 3 - 4 blaty.

Uwaga: boki biszkoptu oddzielać nożykiem od formy dopiero jak biszkopt będzie  wystudzony.

Smacznego :)